Dziennik operatora / 15.10.2026

Dwadzieścia lat później.
Ten sam sen.

Elephants Dream wraca na warsztat. Przenoszę projekt z Blendera 2.42a do 5.2.2 LTS, próbując zachować jego animację, materiały i sposób budowania obrazu. To podróż przez dwie dekady zmian w programie — z działającymi scenami, kolejnymi renderami i wciąż otwartymi problemami.

Porównanie klatki 88: po lewej render z Blendera 2.42a, po prawej eksperymentalna rekonstrukcja v11 w Blenderze 5.2.2
Ujęcie 03_02, klatka 88, profil testowy 480×270. Po lewej Blender 2.42a, po prawej eksperymentalny v11, przed kompozytorem. To porównanie robocze, a nie finalna klatka odnowionego filmu. Materiały projektu Elephants Dream © 2006 Blender Foundation / www.blender.org, CC BY 2.5.

Otwarty film też może się zestarzeć

Elephants Dream, film projektu Orange z 2006 roku, zostawił po sobie coś bezcennego: pliki produkcyjne. Ale dostęp do źródeł nie oznacza, że współczesny program odtworzy ich zachowanie. W tym przypadku oryginalne ujęcie jest zapisane w formacie big-endian, którego docelowy Blender 5.2.2 już nie otwiera. Do tego dawny Blender Internal, materiały, sterowniki i kompozytor mają inną historię niż dzisiejszy Cycles.

Najpierw trzeba odzyskać punkt odniesienia

Zacząłem od zachowania obu obrazów DVD — PAL i NTSC — oraz sprawdzenia sum kontrolnych. Ich zasoby się uzupełniają. Biblioteki postaci i środowisk, tekstury oraz pliki ujęć trzeba odnaleźć i powiązać, zanim w ogóle można mówić o migracji. Oryginały pozostają poza eksperymentami, a praca odbywa się na kopiach.

Blender 2.42a uruchomił się bez interfejsu w emulowanym środowisku i386. Dla ujęcia 03_02 wyrenderował klatkę 88 w oryginalnym 1920×1080, razem z kompozytorem. Trwało to prawie 56 minut. Ten wynik daje mierzalny punkt odniesienia do sprawdzania nowej wersji; porównania pomocnicze mają osobny profil 480×270.

Animacja musi pozostać żywa

Przejście do Blendera 5.2.2 LTS na Apple Silicon prowadzi przez przygotowanie danych w natywnym 2.42a i rekonstrukcję po stronie nowego programu. W zaakceptowanym checkpointcie strukturalnym v4 zachowały się 1 311 obiektów źródłowych, 35 źródłowych Actions, 49 odwołań do obrazów i dwie podłączone biblioteki. Pomocnicze obiekty oraz dodatkowa akcja kamery są liczone osobno.

Najwięcej cierpliwości wymagają drobne różnice: kolejność nakładania skali, mieszanie kwaternionów, zachowanie B-Bones, uchwyty krzywych i podział powierzchni. Odtwarzam ich reguły, zostawiając animację edytowalną. Każda poprawka ma określony zakres i porównanie z dawnym Blenderem. Zgodność struktury nie zamyka jeszcze sprawy obrazu.

Materiały pamiętają dawny renderer

Kolor, odbicia, przezroczystość i cienie wynikają z konkretnych obliczeń oryginalnego silnika. Eksperyment v11 rekonstruuje stare materiały, tekstury proceduralne, światła i część kompozytora. W testach klatki 88 różnica RGB przed kompozytorem spadła z RMSE 0,132426 do 0,032902. To wynik konkretnego profilu testowego; nie stanowi potwierdzenia zgodności całego filmu.

Nadal pozostają różnice w historii promieni przechodzących przez szkło, filtrowaniu tekstur, włosach i rozmyciu ruchu. Więcej próbek zmniejsza szum, ale nie naprawia błędnej semantyki. Dlatego zaakceptowany checkpoint struktury i eksperymenty renderowania mają osobne statusy.

Co przyniosła wersja v12

Raport z 14 października opisuje rozszerzony zestaw 60 ujęć. W v11 udało się otrzymać 23 rzeczywiste rendery ze źródeł; w v12 jest ich 41. Pozostałych 19 nadal blokują między innymi limity pamięci, wzrost wykorzystania swapu oraz nieobsługiwane elementy kompozytora. W tym rozszerzonym zestawie tylko jedno ujęcie ma potwierdzoną ocenę wizualną i czasową.

Postęp wynika między innymi z odzyskania oryginalnych zależności, poprawienia importu grup kompozytora, obsługi dawnych danych znaków w bibliotece telefonu oraz odtworzenia filtrów Blur i konwersji kanałów obrazu. Gotowy PNG jest początkiem oceny: trzeba jeszcze sprawdzić wygląd, pochodzenie zasobów i zachowanie kolejnych klatek.

Dokąd prowadzi ten port

Chcę zachować projekt, który da się otworzyć, zrozumieć i dalej badać. Obecny stan pozwala odtwarzać wybrane sceny oraz porównywać kolejne wersje, ale migracja pozostaje nieukończona. Następny krok to domknięcie zależności i różnic renderowania, a potem ocena pełnej rozdzielczości oraz ciągłości animacji. Dwadzieścia lat później ten sam sen wciąż ma czego nas nauczyć.

Stan opisany na podstawie lokalnych raportów zachowania źródeł, migracji strukturalnej i rekonstrukcji wizualnej v12 z 14 października 2026. Liczniki dotyczą rozszerzonego zestawu 60 ujęć, nie całego filmu.

← Wszystkie wpisy